Z pewnością, utrata mowy, utrata ekspresji. Najsmutniejsze jest to, obserwując moją matką był zniknąć, wiedząc, że jej umysł był w porządku, ale ona już się nie widujemy. Wtórne była utrata wzroku, a następnie stopniowo, niezdolność coś zrobić dla siebie, chodzić, jeść, korzystać z toalety. Miała najsilniejszy, najbardziej niezależny człowiek, którego znałem i to trochę choroba trochę okradli jej samodzielność i funkcjonowanie.